Archidiecezjalna Komisja ds. Muzyki Kościelnej

... kto dobrze śpiewa, dwa razy się modli

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Archidiecezjalna Komisja ds. Muzyki Kościelnej

Uchwała Konferencji Episkopatu Polski

Email Drukuj PDF

Uchwała nr 13/372/2016

Konferencji Episkopatu Polski

z dnia 16 kwietnia 2016 r. 

 

      Konferencja Episkopatu Polski podczas 372. Zebrania Plenarnego, które odbyło się w Gnieźnie i Poznaniu w dniach

14-16 kwietnia 2016 r. na podstawie art. 19 Statutu KEP uznała Śpiewnik Kościelny ks. Jana Siedleckiego (wydanie XLI)

jako ogólnopolski śpiewnik liturgiczny. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia. 

 

+ Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański

Przewodniczący KEP

 

+ Artur G. Miziński 

Sekretarz Generalny KEP 

 

Zmieniony: Piątek, 17 Marzec 2017 15:04
 

Papież Franciszek o muzyce

Email Drukuj PDF

                                              Papież Franciszek o muzyce (za Radiem Watykańskim)

Znaczenie muzyki w liturgii podkreślił Ojciec Święty, spotykając się z uczestnikami międzynarodowego kongresu pt. „Muzyka a Kościół: Kult a kultura w 50 lat od «Musicam sacram»”. 

Zorganizowały go Papieska Rada ds. Kultury i Kongregacja Edukacji Katolickiej przy współpracy z Papieskim Instytutem Muzyki Sakralnej i z Papieskim Instytutem Liturgicznym dokładnie w pół wieku od wydania posoborowej instrukcji o muzyce sakralnej z 5 marca 1967 r. Franciszek zwrócił uwagę, że Konstytucja o liturgii była pierwszym dokumentem Soboru Watykańskiego II. Ojcowie soborowi dobrze zdawali sobie sprawę, że wiernym trudno było uczestniczyć w liturgii, której nie znali i nie rozumieli.

Wprowadzeniu w życie wspomnianej Konstytucji służyły wydane następnie instrukcje, jedną z których jest właśnie „Musicam sacram”. Papież przypomniał wciąż aktualne słowa tego dokumentu, że śpiew liturgiczny daje bardziej radosny wyraz sprawowanym obrzędom. Posoborowa instrukcja podkreśla potrzebę czynnego, świadomego i pełnego udziału wiernych. Wskazuje zarazem, że „podniosłość liturgicznej czynności zależy nie tyle od bardziej ozdobnej formy muzycznej czy wspaniałości ceremonii, ile raczej od godnego i pobożnego odprawiania”. Kościół ma w tej dzidzinie dwojakie zadanie – zauważył Franciszek.

„Chodzi z jednej strony o to, by zachować i docenić bogate, wielokształtne dziedzictwo odziedziczone z przeszłości, wykorzystując je obecnie z równowagą i unikając ryzyka wizji nostalgicznej czy «archeologiczne». Z drugiej strony konieczne jest sprawiać, żeby muzyka sakralna i śpiew liturgiczny były w pełni «inkulturowane» w aktualne języki muzyczne i artystyczne. Muszą one być w stanie wcielić i przekazać Słowo Boże w śpiewach, dźwiękach, współbrzmieniach, które wzbudzą u ludzi nam współczesnych drganie serca. Wytworzą również właściwą atmosferę emocjonalną, która będzie prowadzić do wiary i wzbudzi otwarcie oraz pełny udział w celebrowanym misterium” – powiedział Papież.

Ojciec Święty przyznał, że „spotkanie z nowoczesnością i wprowadzenie do liturgii języków współczesnych wywołało szereg problemów, gdy chodzi o języki, formy i gatunki muzyczne”.

„Nieraz przeważyła pewna przeciętność, płytkość i banalność, ze szkodą dla piękna i siły wyrazu celebracji liturgicznych. Dlatego osoby zaangażowane na tym polu – muzycy i kompozytorzy, dyrygenci i chórzyści w «scholach cantorum», animatorzy liturgii – mogą dać cenny wkład w odnowę, przede wszystkim jakościową, muzyki sakralnej i śpiewu liturgicznego. W tym celu trzeba promować odpowiednią formację muzyczną, także tych, którzy przygotowują się do kapłaństwa. Należy to prowadzić
w dialogu z nurtami muzycznymi naszych czasów, z wymogami różnych obszarów kulturowych i w postawie ekumenicznej” – zauważył Franciszek.

 

Oczyśćmy kościoły z muzycznego kiczu - źródło KAI

Email Drukuj PDF

Oczyśćmy kościoły z muzycznego kiczu

Ten, kto wprowadził do kościołów gitary i popularne piosenki, chciał zapewne tanim kosztem zyskać sobie młodych. Było to jednak prostackie i w efekcie obraża inteligencję wiernychuważa dyrygent Riccardo Muti.

Te twarde słowa pod adresem współczesnej muzyki liturgicznej padły z ust jednego z największych autorytetów muzycznych we Włoszech. Riccardo Muti to wybitny dyrygent, były dyrektor La Scali. Dziś kieruje orkiestrą symfoniczną w Chicago.

Do zabrania głosu w sprawie postępującej „dekadencji liturgicznej” skłoniła go niedawna wizyta we Włoszech i niedzielna Eucharystia. Swoimi wrażeniami podzielił się w Trieście, gdzie przyznano mu honorowe obywatelstwo miasta.

„Muzyka zawdzięcza bardzo dużo Kościołowimówił Muti. – Nie myślę tu jedynie o chorale gregoriańskim, który jest wspaniały. To pozytywne oddziaływanie trwa do naszych czasów. Ale naprawdę nie potrafię zrozumieć, co robią te gitarowe piosenki w naszych kościołach. Ta muzyka przecież nas obraża, a tekstów lepiej nie komentować...” – żalił się włoski dyrygent. Zauważył on jednocześnie, że większość włoskich kościołów posiada bardzo dobre organy, które najczęściej milczą.

Riccardo Muti zaapelował zarazem, by Kościół nie przekreślał współczesnego człowieka i nie uważał go z góry za muzycznego analfabetę. „Jestem pewien, że gdyby w naszych kościołach mogło zabrzmieć na przykład «Ave Verum» Mozarta, to nawet ludzie najprostsi, którym obca jest muzyka, poczują się duchowo pobudzeni tym utworem. Niestety, nie da się tego powiedzieć o gitarowych piosenkach”zaznaczył Muti.

Włoski dyrygent zastrzegł, że czym innym jest negro spirituals. Muzyka ta ma własną tradycję i bywa wykonywana na wysokim poziomie. Nie należy ona jednak do naszej kultury. My mamy inną kulturę, której nie doceniamy i której zbyt łatwo się wyzbywamypodkreślił Riccardo Muti.

Warto dodać, że Muti nie po raz pierwszy w podobny sposób wyraża się o współczesnej muzyce sakralnej. W ubiegłym roku poproszono go, by napisał wstęp do antologii tekstów Josepha Ratizngera i Benedykta XVI na temat sztuki i muzyki sakralnej. Włoski dyrygent wyraził wówczas wdzięczność papieżowi za zwracanie uwagi na niski poziom pieśni śpiewanych we włoskich kościołach. Wynika to ze słabej edukacji muzycznej w szkołach oraz z nikłego zainteresowania muzyką u proboszczów, a może i biskupównapisał były dyrektor La Scali we wstępie do papieskiej antologii „Lodate Dio con arte”.

 

Home